Cytaty

Care For The Poor

Czulam nedze i cierpienie innych i wydawalo mi sie, ze nie moglabym kochac Jezusa, czy nawet spodziewac sie Nieba, gdybym sie martwila tylko o siebie . . . niecierpiac zadnych niewygód, ale po prostu zyjac w komforcie.

Bardzo czesto pociagalo mnie wieksze poswiecenie dla innych. W rezultacie ciagle nawiedzaly mnie mysli o tym, jak moglabym sluzyc ludziom w potrzebie i biednym.

Kontynuowalysmy prace and zrealizowaniem celu, który nas polaczyl.

Po tym, jak Ojciec Barzynski mnie poblogoslawil, próbowal zachecic mnie mówiac, ze pieniadze, jakie moglabym uzyskac zebrzac zostalyby przeznaczone na Dom S. Józefa (St. Joseph Home). Wszelka nieuprzejmosc lub wyrzuty mialam przyjmowac do siebie. Jego rady byly dla mnie pokrzepiajace. Przez pewien czas rozmyslalam nad tym, w jaki sposób mozna lepiej pocieszac i jak zapewnic zakwaterowanie biednym dziewczynom, wdowom i chorym.

Love Of God

Pomimo wszystkich trosk i zmartwien, nigdy nie bylam znuzona. Moja najwieksza radoscia bylo kleczenie przy wieczornych modlitwach i rózancu z mieszkankami. Radowalam sie, gdy widzialam, jak gorliwie i chetnie sie modlily.

Czasami tak bardzo tesknilam do Jezusa w Najswietszym Sakramencie, ze w kazdej chwili bylam gotowa biec do kosciola, nawet póznym wieczorem.

Bylysmy bardzo szczesliwe, gdy powstala mysl rozpoczecia naszej postulacji w dniu 8 grudnia. Szczególnie ja tak bardzo sie radowalam, ze zaczelam planowac, w jaki sposób moglabym najbardziej uroczyscie uhonorowac swieto Niepokalanego Poczecia, poniewaz bylo to swieto, które najbardziej lubilam w ciagu calego roku.

Nie moglam opanowac radosci, gdy myslalam, ze juz od tego dnia bedziemy miec Przenajswietszy Sakrament w naszej kapliczce.

Dodawalam sobie otuchy mysla, ze cokolwiek uczynilam, uczynilam dla wiekszej chwaly Boga. . . . W imie milosci, zrobilabym wszystko, na co pozwalalyby mi moje sily.

Faith In God

Zastanawialam sie, jak moglybysmy zyc jako wspólnota, poniewaz nie mialysmy stalego domu. Nie mam watpliwosci, ze w takiej sytuacji nasladowalybysmy przyklad Ojca Swietego Franciszka, który równiez nie mial stalego domu. Ta mysl pocieszyla mnie i sprowadzila na mnie spokój.

Wydawalo mi sie, ze z Boza pomoca wykonam kazde zadanie, przed jakim stane.

Mysl, ze dobrowolnie zgodzilam sie na to przedsiewziecie [zalozenie Kongregacji] z milosci do Jezusa Chrystusa dodawala mi sil.

Gdy konieczne bylo moje poswiecenie w celu zaprowadzenia pokoju, nie wahalam sie; ufalam Bogu i pomógl mi.

Pomimo wszelkich przeciwnosci losu, zachowalam moje radosne usposobienie, poniewaz we wszystkich zdarzeniach w zyciu widzialam Boza Wole.

Zdalam sobie sprawe, ze najbezpieczniej jest zlozyc cala nadzieje tylko w Bogu; dlatego podczas wszystkich trudnych chwil udawalam sie do Niego po pomoc.

Pokonal mnie pewien rodzaj watpliwosci, gdy myslalam, ze trudno bedzie nauczyc siebie i innych oraz byc dobra wierna. Nie mam za soba treningu duchowego, a moja edukacja byla niewielka. Poddalam sie Woli Bozej z taka mysla: Pozwole Mu zrobic ze mna to, czego chce.

Zawsze jest tak: Bóg dopuszcza smutek w naszym zyciu, ale równiez pociesza nas. Na ile moglam dodawalam sobie otuchy mysla, ze cokolwiek uczynilam, uczynilam dla wiekszej chwaly Boga.

Trzeba miec ducha modlitwy w sobie, aby latwo bylo wytrwac. Módlcie sie z wielka wiara w Boga, a Bóg zadba o wszystko.

Moje watpliwosci (zwiazane z nieprzygotowaniem do Pierwszego Wyznania Wiary) zniknely, gdy poddalam sie Woli Bozej.